Piotrek Grabowski to młody ełczanin, który miał plany na przyszłość tak jak my wszyscy. Studia, podróże, rodzina... Niestety w wieku 24 lat zdiagnozowano u niego chłoniaka burkitta. Mimo zastosowanych chemioterapii nowotwór dotarł do szpiku i ośrodkowego układu nerwowego (białaczka limfoblastyczna). Jedyną szansą dla Piotrka jest leczenie za granicą. Na terapię potrzebne są ogromne środki. Bez naszego wsparcia i wpłat tej walki nie wygra.


Cześć! 
Najwyższa pora napisać kilka słów o sobie dla osób, które mnie nie znają. Nazywam się Piotr Grabowski i jak wiecie poważnie mi się zachorowało. 
W październiku 2017 roku rozpocząłem studia doktoranckie na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Chciałem rozwijać się, uczyć się, zwiedzać świat, założyć rodzinę. Choroba w kilka miesięcy całkowicie zmieniła moje życie. 
Pod koniec grudnia 2017 r. zostałem przyjęty do szpitala i od tamtego czasu niestety bardzo niewiele czasu spędziłem w domu. 15 stycznia usłyszałem diagnozę - nowotwór. Siedem miesięcy spędziłem na nierównej walce z nowotworem - najpierw w Białymstoku, a później w Warszawie. Za każdym razem kiedy wydawało się, że nowotwór ustępuje, spadał na mnie kolejny cios, kolejny nawrót, kolejne niepowodzenie w leczeniu... Teraz, kiedy lekarze w Polsce rozkładają ręce, z pomocą przychodzą lekarze z Sheba Medical Centre w Izraelu. Ale tu kolejny cios - kosztorys, w którym moje życie zostało wycenione na 250.000... dolarów! Kwota przekracza możliwości finansowe mojej rodziny, dlatego w najbliższych dniach postaramy się uruchomić zbiórkę pieniędzy. Potrzeba kilku dni, aby fundacja mogła mi pomóc.

Te kilka dni właśnie minęły. Teraz już możemy w bardzo łatwy sposób wpłacać pieniądze na konto fundacji "się pomaga". >>> TU KLIKNIJ I PRZEKAŻ POMOC PIOTRKOWI  <<< 

Fan page Piotrka, na którym możecie kibicować w jego największej walce: facebook.com/piotrekwalkaozycie/