Na tyłach hotelu Gryfia - Mazur odbył się cykliczny sparing Brazylijskiego Jiu - Jitsu. Podczas 30 - stopniowego upału zawodnicy z całego kraju wylali na matę litry potu. Organizacji podjął się główny trener lokalnego klubu Grappler - Kamil Birgiel.

Impreza, która odbyła się w Gryfi-Mazur w Szeligach nosi nazwę "Podlaskich Sparingów BJJ" (Brazylijskie Jiu-Jitsu). Tym razem była to 9 edycja letnia i nie mogła odbyć się nigdzie indziej jak w stolicy Mazur. Klub Urban Jiu-Jitsu, który jest pomysłodawcą SPBJJ, pochodzi z Białegostoku. Do tej pory sparingi organizowane były w ich siedzibie. Walki odbywały się w dwóch formułach - w kimonach (Gi) i bez kimon (No Gi). Ze względu na dużą ilość uczestników (ponad 40 osób) walki miały charakter walk w parterze. Dopuszczalne były duszenia, dźwignie na nogi i ręce - ogółem techniki znane z walk w klatce, ale bez uderzeń.



Po skończonych walkach zawodnicy mogli rozkoszować się orzeźwiającą kapielą w wodach Selmętu Wielkiego. Potem wspólny grill, wymiana doświadczeń i integracja.
Udział w sparingach wzięły kluby z Łomży, Ełku, Białegostoku, Suwałk, Ostrowi, Radomia, Wrocławia i Warszawy.