Kilkudniowe zmagania w maratonie rowerowym dobiegły końca. Udało nam się porozmawiać z Marcinem Mrozem, dla którego rower to element każdego dnia.


Cztery dni ciężkich zmagań uczestników w zawodach MTB Gwiazda Północy 2018. Uczestnicy mieli do przejechania różne dystanse, w zależności od formuł w jakich startowali. Udało nam się porozmawiać z jednym zawodników, który pochodzi z Ełku i zaraził się pasją rowerową. Jeździ na zawody rowerowe w całej Polsce. Marcin został Gwiazdą Północy, w klasyfikacji generalnej zajął I miejsce.



Skąd pomysł na rower?
Zacząłem jeździć mając już 14 lat. Zaczęło się od tego, że wujek zapisał mnie do ówczesnego klubu Prim Ełk abym rozwijał się i poznał nowych ludzi. W tym klubie spędziłem około sześć, siedem lat. Trenowałem jeździłem, startowałem w różnych zawodach. Gdy wszedłem już w życie dorosłe plany troszeczkę mi się pokrzyżowały, musiałem zrezygnować z tego sportu na pewien czas z powodu braku funduszy i czasu. Przerwa moja trwała ponad dwadzieścia lat. Sporo czasu minęło, ale od ubiegłego roku udało mi się ponownie usiąść na rowerze. Od tamtego czasu zaczęło się to robić dla mnie codziennością, każdego dnia wsiadałem rower i robiłem sobie trening po dwie, trzy godziny dziennie. Tak jest do dzisiaj. Traktuje to jako swoje hobby, jest to coś co bardzo lubię.

Jakie dyscypliny rowerowe preferujesz?
Staram się startować w każdej dyscyplinie rowerowej w miarę możliwości, począwszy od wyścigów szosowych po zawody MTB, które są organizowane w naszym regionie lub Polsce. Nie ma takiej dyscypliny rowerowej, w której bym nie wystartował, lubię wyzwania. Kilka lat temu nie było jeszcze wyścigów MTB. Wówczas były wyścigi typu XC, w których również startowałem. Jest to odmiana kolarstwa gdzie jedzie się mały dystans na przykład pięć kilometrów i jeździ się kilka okrążeń. Mimo wszystko wydaje mi się że obecnie MTB jest najbardziej popularne ze wszystkich dyscyplin rowerowych. Ludzie to lubią, bardzo dużo dzieje się, nie jest to zwykła, nudna jazda rowerem po ulicy. Jest to bardzo dobre widowisko dla kibiców, poza tym MTB od jakiegoś czasu stało się bardzo modne i coraz więcej osób decyduje się w tym startować.



Jak zacząć?
Przede wszystkim trzeba lubić jakikolwiek sport. Nie musi być to rower, może to być zwykła siłownia, pływanie lub inny sport. Musimy mieć też rower, bo bez tego nie damy rade. Obecnie rowery górskie do tras MTB nie są drogie, można za bardzo dobrą cenę kupić przyzwoity rower do jazdy dla amatora. Ja osobiście preferuję sprzęty używane, ponieważ profesjonalny sprzęt jest już bardzo drogi. Poza tym że kupimy rower to musimy zacząć trenować. Wystarczy kilka dni w tygodniu wyjść na rower i pojeździć sobie po trasach MTB w Ełku, trasy zostają cały czas i są dobrze oznaczone. Potem trzeba zwiększać intensywność treningów. Co robić w zimę gdy warunki pogodowe nam nie sprzyjają do jazdy na rowerze? Możemy iść pobiegać, pójść na basen lub po prostu poćwiczyć na siłowni.


Motywacja i chwile słabości
Miałem kiedyś taką sytuację podczas pewnego maratonu rowerowego, że zwyczajnie brakowało mi sił, żeby jechać dalej. Zawsze wtedy motywowali mnie kibice, a najbardziej rodzina lub znajomi. Jest to wspaniałe uczucie, gdy widzimy kogoś bliskiego dla nas, który stoi obok i nas dopinguje. Bardzo często razem z moją żoną i dziećmi jadą z nami moi najbliżsi znajomi, którzy zawsze dodadzą mi wsparcia na trasie. Bywały również takie sytuacje, gdy startowałem z jakąś kontuzją, którą doznałem w ostatniej chwili, ale rodzina, przyjaciele zawsze dodawali mi dużo siły.



Śmiechu po pachy
Kiedyś pojechałem "w Polskę" na maraton rowerowy, przejechałem przez całą Polskę około 600 km. Był dzień przed tym wydarzeniem, byłem w hotelu, a moje buty były mokre. Zostawiłem je na kaloryferze na noc, gdy wstałem były one suche i cieplutkie. Wsiadłem w samochód i pojechałem na miejsce startu, nie miałem daleko, około 20 kilometrów. Gdy dojechałem na miejsce, założyłem buty i zauważyłem coś szokującego.... moja podeszwa w bucie się całkowicie odkleiła! Uniemożliwiało mi to udział w zawodach, starałem się szukać po znajomych i innych uczestnikach odpowiedniego buta dla siebie, niestety nie udało mi się znaleźć. Wróciłem do domu bez podeszwy i bez zawodów. 

Trening czyni mistrza
Aby mieć dobrą kondycję i dobrze jeździć na rowerze to trzeba przede wszystkim trenować. Staram się wychodzić na rower codziennie, zawsze jeżdżę po dwie, trzy godziny dziennie. Zazwyczaj trenuje na rowerze szosowym, można powiedzieć, że jest to taki podstawowy trening. Czasami wjeżdżam do lasu pojeździć trasami MTB. Gdy zaczyna się sezon zimowy nie przestaję jeździć na rowerze, jednak czasami warunki atmosferyczne uniemożliwiają trening na rowerze. Wtedy staram się to zastąpić innym sportem, na przykład bieganie, siłownia lub pływanie. 

Zwycięski finisz Marcina 1/2 PRO


Ciekawostka!
Podczas sezonu letniego razem z innymi rowerzystami, którzy jeżdżą na poważnie spotykamy się co tydzień w czwartki i robimy sobie mały trening. Jeżeli ktoś chciałby do nas dołączyć, dowiedzieć się czegoś, pojeździć naszymi trasami to serdecznie zapraszamy. Przeważnie spotkania odbywają się na stacji benzynowej, na SETONIE, Orlen o godzinie 17. Jesteśmy otwarci na nowe twarze, nie trzeba się bać, my nie gryziemy. Wystarczy tylko że masz dwa kółka i chęci!




Wyniki ogólne: www.mazoviamtb.pl