Po pierwszych zajęciach postanowiłem, że w boksie będę dobry, więc będę musiał ograniczyć papierochy (…). Teraz liczy się dla mnie tylko sala, ryby, las i trening – pisał we wspomnieniach ełczanin, wybitny sportowiec, zapomniany w rodzinnym mieście – Leszek Błażyński.


Leszek Błażyński urodził się w Ełku w 1949 roku gdzie wychował się i uczęszczał do ełckiego Technikum Mechanicznego. W dzieciństwie jego największą pasją było wędkarstwo. W wieku 14 lat za namową swojego brata Janusza trafił na trening Mazura. – Po pierwszych zajęciach postanowiłem, że w boksie będę dobry, więc będę musiał ograniczyć papierochy (…). Teraz liczy się dla mnie tylko sala, ryby, las i trening – pisał we wspomnieniach, a trenerzy zastanawiali się, czy ten mały, chudy chłopak da sobie radę z wyczerpującymi zajęciami.

„Mały LB”, jak na niego mówili, stawał się coraz lepszy i kładł na deski o wiele bardziej doświadczonych juniorów. Dla Błażyńskiego boks był od początku niesamowicie ważny, bo dzięki sportowi zamierzał wyrwać się z domu. Jego ojciec Ryszard zmarł, gdy chłopak miał zaledwie jedenaście lat. Matka Miła, pochodząca z Serbii, nie opiekowała się nim należycie. Wychowywał się na ulicy. Boks miał być dla niego bramą do lepszego życia. Gdy w 1968 r. został powołany do młodzieżowej reprezentacji Polski, rozpierała go duma. – Reprezentowanie ojczyzny zawsze było dla mnie czymś wyjątkowym – pisał w swoich wspomnieniach.

Medale Igrzysk Olimpijskich
Na zawodach ogólnopolskich pokazał się jako pierwszy z Ełczan, zdobywając w 1966 roku brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów. Niedługo potem, w 1969 roku należał już do najlepszych zawodników MP Seniorów zdobywając srebro w wadze papierowej. Etatowy reprezentant Polski, w 1972 roku spełnił swoje największe sportowe marzenie i wywalczył brązowy medal olimpijski w Monachium. Osiągnięcie to powtórzył na następnej Olimpiadzie – w Montrealu w 1976 roku.

Znawcy boksu są zgodni, że gdyby nie częste dyskwalifikacje, osiągnąłby w boksie znacznie więcej, choć i tak lista jego sukcesów jest imponująca. Wystarczy wymienić najważniejsze z nich: Mistrz Europy z Halle w 1977 roku i wicemistrz z Madrytu w 1971 roku. Dwukrotny mistrz Polski (1971, 1973) i trzykrotny wicemistrz 1969, 1972 i 1980. Uczestnik Mistrzostw Europy w Belgradzie w 1973 roku, gdzie mimo iż położył na deski swojego rywala Rosjanina Nikołaja Łodina aż trzykrotnie, przegrał niesprawiedliwie na punkty. Walczył także w Mistrzostwach Świata w 1978 roku.

„Gdy Pietrzykowski sekunduje, to Błażyński nokautuje”
Tak rozpisywała się polonijna prasa. W 1973 roku wziął udział w tournée reprezentacji Polski w Stanach Zjednoczonych. Wygrał trzy walki i wszystkie przed czasem. Uznano go za najlepszego boksera w meczach pomiędzy Polską a USA. W nagrodę otrzymał od Amerykańskiej Federacji Boksu ogromną złotą rękawicę z nazwiskami zawodowych mistrzów świata.
Na zdj. powrót z USA

1977 roku w Halle – mimo że w finale jeden z sędziów nie widział czystych ciosów Polaka – został mistrzem Europy. – W finale w 54 sekundzie walki, po ładnym zwodzie (Błażyński) wyprowadził potężny prawy sierp na szczękę Tkaczenki, kładąc przeciwnika na deski. Niektórym wydawało się, że bokser ZSRR jest bliski nokautu. Tkaczenko nadludzkim wysiłkiem powstał jednak (…). W ostatniej rundzie na 27 sekund przed końcem sędzia Mateu z Hiszpanii udzielił Polakowi ostrzeżenia za ataki głową. W Błażyńskiego wstąpił nowy duch i Tkaczenko znowu był liczony, ale tym razem na stojąco. Sędziowie punktowali 3:2 dla naszego zawodnika. Sędzia z Bułgarii Ganew nie dał Polakowi zwycięstwa w żadnej rundzie. Niepojęte! – relacjonował w Przeglądzie Sportowym Jan Wojdyga.

Wideo z walki Błażyńskiego w serwisie GoTube w linku poniżej 
WALKA PODCZAS MISTRZOSTW EUROPY W 1977 ROKU W HALLE

O Błażyńskim pamiętają na Śląsku
Leczek Błażyński zmarł tragicznie 6 sierpnia 1992 roku w wieku zaledwie 43 lat. Popełnił samobójstwo. Nie chciał już żyć bez swojej żony Anny, która zmarła wcześniej w lutym tego samego roku. Od 2006 r. organizowany jest w Bytomiu memoriał jego imienia, w którym rywalizują młodzi zawodnicy.

Opracowane na podstawie: eapmag.com.au, klimowicz.elk.pl, Przegląd Sportowy.

Czytelniku
Jeśli jesteś w posiadaniu unikatowych zdjęć i innych materiałów o Leszku Błażyńskim oraz innych wybitnych postaci związanych z ziemią ełcką pomóż ocalić pamięć o nich. Napisz do nas: elk@dlawas.info lub zadzwoń 533 533 081.