Serwisy takie jak Netflix, Ipla czy Player.pl będą płaciły podatki. Okazuje się, że tarcza antykryzysowa 3.0 przewiduje wpłaty na konto PISF w wysokości 1,5 proc. przychodu platform.

Pandemia koronawirusa przyciąga coraz więcej widzów przed ekrany telewizorów. Niektórzy dystrybutorzy zdecydowali się na pokazywanie (nawet na premiery) produkcji w streamingu. Rząd postanawia więc wprowadzić zmiany – okazuje się, że obowiązek wpłaty na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej znalazł się w zapisach tarczy antykryzysowej 3.0.

1,5 proc. przychodów na rzecz PISF będą musiały zapłacić podmioty dostarczające audiowizualne usługi medialne na żądanie na terytorium Polski. Właśnie do nich należą między innymi Netflix, Amazon Prime Video, Apple+, CDA.pl, Ipla oraz Player.pl czy VOD.pl. Rząd mówi jednak, że część najmniejszych dostawców będzie zwolniona z tych wpłat. Nie zostało jeszcze określone, o kim dokładnie mowa i na jakiej podstawie. 

Pieniądze z nowego podatku zostaną w całości włączone do budżetu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Instytut dotuje produkcję filmów, przyznaje stypendia scenarzystom, a także współfinansuje festiwale, szkoły filmowe i kina. Według obliczeń rządu do PISF może trafić ok. 15 mln złotych w tym roku. Najwięcej wg szacunków miałby zapłacić Netflix - 1,5 proc. 


Składka od przychodów, a nie podatek, bo to nie idzie do budżetu powiedział minister kultury Gliński na antenie RMF FM

Dodał również, że taką samą składkę płacą nadawcy telewizyjni na PISF, kiniarze, dystrybutorzy, właściciele kablówek. Takie rozwiązania wprowadzane są na całym świecie np. w Niemczech, Czechach, Francji. W trochę innych wymiarach w Hiszpanii i Portugalii. Do takich działań zachęca dyrektywa unijna...