Kilka dni temu 39-latek dostał zakaz zbliżania się do żony i nakaz opuszczenia mieszkania. Była to decyzja policjantów po interwencji dotyczącej przemocy w rodzinie. Mężczyzna jednak złamał te sankcje, dlatego niezwłocznie został doprowadzony przed sąd, gdzie dostał karę – wykonywanie prac społecznych.

Kilka dni temu policjanci zostali wezwani na interwencję domową związaną z przemocą w rodzinie. Okazało się, że nietrzeźwy mąż awanturuje się z żoną. Z uwagi na jego agresywne i wulgarne zachowanie policjanci zatrzymali 39-latka. Mężczyzna otrzymał nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakaz zbliżania się do jego bezpośredniego otoczenia przez najbliższych 14 dni. Takie uprawnienia daje policjantom tzw. ustawa antyprzemocowa. Dzięki temu policjant może natychmiast nakazać sprawcy przemocy opuszczenie mieszkania.

W czasie obowiązującego zakazu zbliżania się 39-latek złamał obowiązujące go sankcje. Pijany przyszedł pod mieszkanie i dobijał się do drzwi. Interwencja policjantów zakończyła się dla niego kolejnym pobytem w policyjnej celi. Gdy wytrzeźwiał został niezwłocznie doprowadzony przed sąd. Tam za złamanie zakazu zbliżania się dostał karę: wykonywanie prac społecznych w wymiarze 40 godzin miesięcznie.Policjanci w dalszym ciągu będą sprawdzać, czy mężczyzna stosuje się do zaleceń.