59-letnia kierująca Suzuki wymusiła pierwszeństwo przejazdu i zderzyła się z Oplem. Później jej pojazd z impetem uderzył w przydrożny sygnalizator, za którym stał rowerzysta. Na szczęście szybko zdążył zeskoczyć z roweru. Choć cala sytuacja wyglądała groźnie, na szczęście nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał. Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych i 6 punktami karnymi.


Do zdarzenia doszło w czwartek (12.02.2020r.) około 10:30 przy ul. Suwalskiej w Ełku. Z ustaleń policjantów wynika, że 59-letnia kierująca osobowym Suzuki wymusiła pierwszeństwo przejazdu i zderzyła się z prawidłowo jadącym Oplem, który miał zielone światło. Do zdarzenia doszło w pobliżu przejazdu dla rowerów i przejścia dla pieszych. Tam czekał rowerzysta.

Pojazd Suzuki po zderzeniu z Oplem z impetem uderzył w sygnalizator świetlny, przy którym czekał rowerzysta. Mężczyzna w porę zdążył zeskoczyć z roweru.

Na nagraniu z monitoringu widać, jak niewiele dzieliło go zarówno od uderzenia przez auto, jak i elementy sygnalizatora, który przyjął większość siły uderzenia. Szczęśliwie nie ucierpiał ani rowerzysta, ani też żadna z osób, które podróżowały pojazdami. 59-letnia sprawczyni kolizji została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych i sześcioma punktami karnymi. 

Nagranie wideo ze zdarzenia