Ełccy policjanci zatrzymali trzech mieszkańców Warszawy, którzy na terenie Ełku włamali się do dwóch garaży i piwnicy jednego z bloków. Ich łupem padły dwa rowery, telewizor i elektronarzędzia. Ponadto z klatek schodowych innych bloków ukradli trzy rowery. Sąd na wniosek prokuratora aresztował podejrzanych na trzy miesiące.



Skradzione przedmioty warte były blisko 7.000 zł. Policjanci dążyli do ustalenia sprawców tych kradzieży. Zbierali wszelkie informacje mogące przyczynić się do wyjaśnienia tych spraw i szczegółowo je analizowali. Połączenie wszystkich zebranych danych przyniosło zamierzony efekt. Kryminalni ustalili, że czynów tych dopuściło się trzech mieszkańców Warszawy w wieku 42, 39 i 29 lat. Policjanci zatrzymali wszystkich trzech  mężczyzn.

Kryminalni udowodnili im również kradzieże trzech rowerów o łącznej wartości ponad 6.500 zł z klatek schodowych innych bloków. Policjanci odzyskali też jeden ze skradzionych rowerów.

Okazało się, że zatrzymani mężczyźni od kilku dni przebywali w Ełku u swoich dwóch bliskich koleżanek, które pomagały im w ukryciu i sprzedaży skradzionych rzeczy. Obie kobiety w wieku 24 lat zostały zatrzymane w policyjnym areszcie i usłyszały zarzuty paserstwa. Grozi im teraz kara pozbawienia wolności do lat 5.
Sąd na wniosek prokuratora aresztował podejrzanych mężczyzn na trzy miesiące. Okazało się, że  byli oni już wcześniej karani za przestępstwa podobne, dlatego odpowiedzą w warunkach tzw. recydywy. Teraz grozi im kara pozbawienia wolności nawet do lat 15.

Niezależnie od odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwa, mężczyźni odpowiedzą za naruszenie ograniczeń związanych z przemieszczaniem się. Za to grozi kara grzywny do 5.000 zł. Policjanci przekażą też informację do inspektora sanitarnego, który w drodze decyzji administracyjnej może nałożyć na sprawców karę pieniężną w wysokości do 30 tys. złotych.