Jak podaje na swoim profilu Nadleśnictwo Ełk, w okolicy Prostek wpadł we wnyki młody Pies typu Husky. Wycie zwierzęcia wołającego o pomoc słychać było już w weekend.


Dziś z pomocą ruszyli pracownicy okolicznego tartaku. Pies został odnaleziony, był w bardzo złym stanie, ale dzięki interwencji dobrych ludzi został uwolniony, nakarmiony i oddany pod opiekę weterynaryjną. 
Pies znajduje się obecnie pod opieką TOZ Grajewo. 

Cały komunikat z profilu nadleśnictwa Ełk:
Wychudzony pies uwięziony we wnykach- uratowany!

Tym razem ofiarą kłusowników padł młody pies rasy husky. Gdyby nie dzisiejsza szybka i sprawna akcja uwolnienia zwierzęcia z wnyków, psa zapewne czekałaby śmierć głodowa w wielkich męczarniach.

Rozpaczliwe wycie psa dobiegające z głębi lasu było słyszane przez okoliczną ludność już w miniony weekend. Dziś od rana pracownicy tartaku w Prostkach szukali wołającego o pomoc zwierzęcia. Po długich poszukiwaniach w końcu znaleźli wycieńczone zwierzę. Młody pies zaczepiony tylną łapą o stalową linę, musiał szarpać się na uwięzi przez kilka dni. Znaleziony przez ludzi był w stanie złym: wygłodzony, zestresowany, z wielką opuchlizną tylnej łapy i poważną raną zrobioną przez zaciśniętą stalową pętlę. Zwierzę otrzymało właściwą pomoc. Zostało nakarmione i odwiezione do służb weterynaryjnych. Dziękujemy ratownikom za okazanie dobrego serca i nie pozostawienie uwięzionego zwierzęcia na pastwę losu.
Trzymamy kciuki, aby psiak wyzdrowiał i trafił w dobre ręce!
Fot. Magdalena Kondraciuk