Trzech polskich obywateli zginęło w czwartkowym pożarze budynku mieszkalnego w centrum Reykjaviku. Jedną z ofiar tragicznego zdarzenia jest 22-letnia ełczanka.


Do pożaru doszło w czwartek (25.06.2020 r.) w centrum Reykjaviku, na rogu ulic Vesturgata i Bræðraborgarstígur. Ogień pojawił się po godzinie 15 czasu lokalnego (17 czasu polskiego) w budynku, w którym mieszkali zagraniczni pracownicy zatrudnieni przez agencję pracy tymczasowej. W momencie wybuchu pożaru w budynku znajdowało się 9 osób, sześciu z nich udało się uciec skacząc z okna w środku zostały jednak trzy osoby. Po zakończonej akcji ratownicy odnaleźli trzy ciała, wśród nich ciało młodej ełczanki.

Według islandzkich mediów w budynku przy ulicy Bræðraborgarstígur w Reykjaviku mieszkali głównie obcokrajowcy, którzy przyjechali do Islandii za pracą. Oprócz Polaków żyli tam Łotysze, Litwini, Rumuni czy Hiszpanie. 


(zdj. fb. Julia Klucewicz)

Społeczność polska jest w żałobie. Jest to prawdopodobnie jedna z największych tragedii, jaka dotknęła polską społeczność na Islandii - powiedział w rozmowie z islandnews polski konsul w Islandii Jakub Pilch. 

Z relacji świadków oraz byłych lokatorów budynku mieszkalnego przy ulicy Bræðraborgarstígur - jego stan był bardzo zły, ich zdaniem od dawna nikt nie powinien tam mieszkać. Pod miejscem tragedii odbyła się pikieta, której uczestniczy zwracali uwagę na łamanie praw pracowniczych oraz złe warunki imigrantów na wyspie. 

 

 Policja wszczęła dochodzenie w sprawie pożaru, jeden z mieszkańców został aresztowany. Jest nim mężczyzna, w którego mieszkaniu prawdopodobnie wybuchł pożar.