Projekt budżetu na rok 2020 został przedstawiony 15 listopada. Adresatami tego dokumentu oraz wieloletniej prognozy finansowej na lata 2020 - 2034 jest Rada Miasta oraz Regionalna Izba Obrachunkowa.


Rekordowy dług miasta. Zadłużenie sięgnie około 119 mln złotych 
Omawiane dokumenty to zakładane przedsięwzięcia miejskie oraz wpływy i wydatki. Wydatki coraz bardziej biorą górę nad wpływami.
Wydatki ogółem to 354,5 mln zł, zakładany dochód ogólny to 321 mln złotych. Miasto planuje na pokrycie deficytu emisję obligacji na kwotę 32,3 mln złotych w roku 2020 i kolejnych 6 milionów w roku 2021.

Wieloletnia prognoza finansowa i spłaty rat 
Planowane spłaty rat kapitałowych oraz wykup papierów wartościowych w roku 2020 to 5 mln zł.  W roku 2021 zaplanowano na ten cel 6 mln złotych, w 2022 1 mln złotych, a w 2023 0 zł. Rok 2024 - 5 mln, a począwszy od roku 2025 do 2034 od 9 do 19 mln złotych w skali roku. 

25 mln na same odsetki 
Wydatki na samą obsługę długu w roku 2020 to 2,6 mln złotych. 
W roku 2021 obsługa długu będzie nas kosztowała 3,1 miliona złotych. Ogółem w latach 2020 do 2034 obsługa długu będzie kosztowała miasto łącznie około 25 mln złotych. Przy niekorzystnych stopach procentowych kwota może jeszcze wzrosnąć.  

Prezydent Andrukiewicz zaznaczył, że przyszły rok jest ciężki dla wszystkich samorządów w całym kraju. A to ze względu na wzrost wydatków na oświatę. Wymienia też wzrost płacy minimalnej, wzrost wynagrodzeń oraz 5 mln mniejsze wpływy z tytułu PIT. Łącznie budżet zostanie uszczuplony o około 17,6 mln złotych i środki nie będą mogły zostać przekazane na rozwój miasta i inwestycje. 

Radny Ireneusz Dzienisiewicz 
Od kilku miesięcy radni z klubu KO-L mówili, że budżet na 2020 r. będzie trudny. Ale to co otrzymaliśmy od prezydenta miasta jest gorsze od naszych oczekiwań. Rekordowy deficyt, rekordowym dług,, spłata długu przedłużona do 2034, ogromną podwyżką podatku od nieruchomości itd. Przed nami kilka tygodnie pracy i poszukiwania oszczędności, które są niezbędne do dalszego funkcjonowania Ełku.

Radny Hubert Górski 
Pamiętać należy, że przedłożony przez Prezydenta dokument to dopiero projekt budżetu. Ze wstępnej analizy widać, że jest to budżet kontynuacji działań Prezydenta. Dostrzegam w nim zadania, które były planowane do wykonania w bieżącym roku, a z różnych przyczyn nie zostały wykonane. Z mojej perspektywy w planie inwestycyjnym brakuje propozycji, o które postulowali radni z różnych klubów. Zakładany deficyt też nie napawa optymizmem, jednak powiększająca się dziura w kasie miasta nie jest tylko domeną Ełku - można ją dostrzec także w innych samorządach. Głębokiej analizie na pewno trzeba będzie poddać propozycję podnoszenia lokalnych podatków. Liczę, że najbliższe tygodnie będą czasem głębokiej refleksji i rozważnej dyskusji przed podjęciem ostatecznych decyzji. Chciałbym by radni i prezydent „nie okopywali się na swoich pozycjach”, a praca nad wyjątkowo trudnym budżetem na rok 2020 była punktem wyjścia do pogłębionej analizy i zbudowania wspólnej strategii rozwoju Naszego miasta.

Radny Adam Bartoszewicz: budżet nie jest z plasteliny 
Budżet miasta, czyli pieniądze nas mieszkańców, nie jest z plasteliny. Miasto przez 12 lat bawiło się, upiększało i uprawiało promocję/propagandę do wewnątrz, a nie na zewnątrz. To wszystko na kredyt oraz z wyprzedaży majątku miasta, nie robiąc przy tym nic dla realnego rozwoju. Dziś mamy tego konsekwencje. Budżet na 2020 to kolejny "kredyt" . Prezydent nie robi nic by zmienić tą sytuacje. Wyłącznie na jego barkach będzie spoczywać nieuniknione bankructwo miasta. Jako nowi młodzi radni będziemy chcieli zaproponować realne rozwiązania na naprawę sytuacji finansowej oraz zmianę strategii rozwoju miasta. Przed nami dużo pracy. 

Wesołowski chce zrezygnować z dużych festiwali 
Nowy kontrakt społeczny - likwidacja festiwali  
Projekt budżetu zakłada deficyt w wysokości 33,5 mln zł. Receptą na załatanie wyrwy budżetowej - według Prezydenta Ełk -  jest emisja obligacji komunalnych. Co to właściwie oznacza na "język polski" ?  Oznacza, że My Ełczanie będziemy emitentem obligacji o wartości 32 mln zł  i wskażemy w każdej wydanej obligacji, że spłacimy dług  z odsetkami wobec obligatariusza  - czyli najprawdopodobniej jakiegoś banku. Czy to jest droga dla Ełku? Czy to jest budżet, który zakłada rozwój Ełk? W mojej ocenie - nie. 
Jako radny uważam, że należy zawrzeć nowy kontrakt społeczny z Nami mieszkańcami Ełku. Istotą kontraktu jest podjęcie trudnej, odpowiedzialnej decyzji o czasowej likwidacji wszystkich festiwali, powtarzam wszystkich festiwali.  Zlikwidujmy duże festiwale i skupmy się na kameralnych wydarzeniach kulturalnych organizowanych przez rodzimy ECK.  Musimy jako wspólnota odpowiedzialnie i dojrzale stanąć przed obrazem zadłużonego Ełku.  Musimy spojrzeć temu zadłużeniu w oczy i poczuć prawdziwy, głęboki smutek, żal, rozpacz, a może nawet pozwolić sobie na gniew. Następnym ustaleniem, regułą owego kontraktu "czasowej likwidacji festiwali" będzie podjęcie wysiłku realnych działań podnoszących Ełk z swoistej zapaści ekonomicznej. Mam tu na myśli aktywne pozyskiwanie inwestorów i pracodawców.
Uważam, że musimy oszczędzać także na poziomie symbolicznym. Uważam, że należy przyznać się przed sobą do złej sytuacji ekonomicznej Ełku. Na tym etapie, to najlepsze co możemy z siebie wyemitować. Wyemitujmy z siebie żal i smutek a nie - obligacje komunalne.   Radny Robert  "pieszy" w Ełku

Artykuł powiązany: Imprezy miejskie. Ile nas kosztują?