Partia obok której nie da się przejść obojętnie. Jedni ich kochają, drudzy nienawidzą. Przez lata nie dawano im szans, teraz stali się zupełnie oddzielnym obozem w sejmie RP. Mieliśmy przyjemność zadać parę pytań członkowi partii Konfederacja, elektorowi w wyborach kandydata na prezydenta RP Kamilowi Michałowi Wysockiemu.


Czym jest Konfederacja Wolność i Niepodległość i jakie miejsce zajmuje na dzisiejszej, politycznej mapie Polski?

KW: Konfederacja jest zarejestrowaną partią polityczną. Obecnie chyba najbardziej niestandardową partią polityczną. Nie mamy jednego lidera czyli nie jesteśmy partią wodzowską jak wszystkie inne. Konfederację tworzą trzy duże, ogólnopolskie ugrupowania polityczne i szereg pomniejszych środowisk. Wewnątrz Konfederacji trwa proces powstawania również pewnych frakcji, grup lobbingowych jak np. konfederacja kierowców, konfederacja przedsiębiorców, grupa prozdrowotna, obrońcy życia. Innymi słowy każdy znajdzie coś dla siebie i może działać w kierunku, który najbardziej go interesuje. Łączy nas wiara, rodzina, własność, wolność, narodowe tradycje i wartości oraz przekonanie o wyższości gospodarki wolnorynkowej nad tym co najprościej nazwać socjalizmem.

Kto i w jaki sposób może przystąpić do waszej partii?

KW: Obecnie są trzy drogi, które prowadzą do pełnoprawnego członkostwa w Konfederacji. Każda z nich wiedzie poprzez członkostwo w jednej z trzech partii: Ruch Narodowy, Konfederacja Korony Polskiej lub Wolność. Obecnie przygotowujemy także organizacje zrzeszające i mobilizujące sympatyków, którzy nie koniecznie chcą należeć do wyżej wymienionych podmiotów. Będą to Kluby Konfederacji. Taki klub powstanie także w Ełku.

Obecnie trwają prawybory prezydenckie Konfederacji. Skąd taki pomysł?

KW: Przede wszystkim z poważnego traktowania reguł gry, w której przyszło nam grać czyli reguł demokracji. Nie jesteśmy jej wielkimi fanami jednak kiedy już musimy w niej brać udział to robimy to na serio. Jak pokazała frekwencja na zjazdach wojewódzkich był to strzał w dziesiątkę. Prawie 7 tysięcy oddanych głosów i ponad 8 tysięcy zarejestrowanych sympatyków to bezprecedensowe zainteresowanie tego typu politycznym wydarzeniem. Wielu ludzi z dużą dozą emocji oczekiwało wyników kolejnych zjazdów. Dla wielu było to bardziej emocjonujące niż Ekstraklasa czy Liga Mistrzów. Pokazaliśmy także różnicę w podejściu do prawyborów między nami a choćby Platformą Obywatelską gdzie nie było miejsca na spontaniczność i realną walkę pomiędzy kandydatami.

Kto według Pana zostanie kandydatem Konfederacji w wyborach prezydenckich?

KW: Wszystko na to wskazuje, że któryś z liderów Konfederacji <śmiech>, a tak na poważnie to nie dowiemy się tego do czasu ostatniego głosowania elektorów już w najbliższą sobotę w Warszawie. To tam wszystko się rozstrzygnie. Na obecną chwilę wydaje się, że największą szansę na nominację ma ktoś z trójki Bosak, Braun, Dziambor i to na tego pierwszego stawiam ja. W sobotę będę jednym ze 115 elektorów Krzysztofa Bosaka.

Czy planujecie również działania w polityce lokalnej, samorządowej?

KW: Oczywiście. Będziemy kontynuować, ale i rozszerzać naszą działalność przede wszystkim na samorządy. Tak jak już wspomniałem wcześniej, powstają Kluby Konfederacji, do których może należeć każdy sympatyk. W Ełku działa już od ponad roku koło Ruchu Narodowego, którego działacze sprawdzili się w eurowyborach jak i wyborach parlamentarnych. Już teraz tworzymy świetną, doświadczoną i zgraną ekipę z masą dobrych pomysłów dla naszego miasta i regionu. Przed nami kilka lat ciężkiej pracy budowania struktur, poszerzania własnych horyzontów oraz kompetencji jak i dopracowywania pomysłów na program dla Ełku oraz regionu.