Dzisiaj w trakcie Komisji Infrastruktury i Rozwoju, odbyło się spotkanie dotyczące m.in dalszych losów zabytkowego zamku krzyżackiego.


Na komisji, oprócz radnych ełckich obecny był pierwszy zastępca prezydenta Miasta Ełk, Artur Urbański oraz właściciel zabytku, biznesmen Piotr Basiewicz. W trakcie rozmów, deweloper odpowiadał na pytania radnych oraz przedstawił jakie są główne powody braku widocznego rozwoju obiektu. Jedną z przeszkód jest brak zgody konserwatora zabytków. Okazało się również, że nie tylko zamek i budynek więzienia są obiektami zabytkowymi, ale także opuszczony dom mieszkalny znajdujący się przy murach. Wice-prezydent Urbański oraz radna Anna Wojciechowska zapowiedzieli spotkania z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w celu próby znalezienia porozumienia między WUOZ, a właścicielem wyspy. 

Czy zamek może wrócić do miasta?
Biznesmen mówił również o planach i wizjach na to jak może wyglądać wyspa oraz obiekty znajdujące się na niej. W zamku oprócz muzeum miałaby znajdować się kawiarnia czy też sale konferencyjne. Niewykluczona jest także opcja hotelu. W przyszłym roku mają ruszyć prace projektowe i to od nich wiele zależy. W odpowiedzi do pytania radnego Huberta Górskiego, właściciel powiedział - Mam założenia wykonania etapu prac projektowych, jeśli ta koncepcja nie spełni oczekiwań konserwatorskich i nie będzie tam możliwości budowy hotelu jestem gotowy za porozumieniem stron zwrócić zamek dla miasta. - W dalszej rozmowie inwestor przyznaje, że nakład jaki wniósł do prób rozbudowy wyspy wyniósł go dotychczas prawie 5 milionów złotych. Każdego roku zobowiązany jest również płacić podatek w wysokości 24 tysięcy złotych.


Przyszłość zamku jest wciąż nie jasna, być może kolejny rok okaże się szczęśliwy dla możliwej wizytówki Ełku. Zamek jest miejscem z bogatą historią i wielkim potencjałem. 

Video z całego przebiegu Komisji



Inne artykuły powiązane z tematem:
Właściciel ełckiego zamku wybuduje ogromny hotel. W Giżycku
Wakacje z Historią - Zamek Krzyżacki w Ełku