W środę (19 lipca) w ełckim ratuszu odbyło się spotkanie z bokserem Michałem Syrowatką, podczas którego Prezydent Ełku wręczył nagrodę za wyniki osiągane na arenie krajowej i międzynarodowej.


Po zapoznaniu się z rekomendacją Kapituły ds. Stypendiów i Nagród Sportowych, Prezydent Tomasz Andrukiewicz podjął decyzję o przyznaniu Michałowi nagrody w dziedzinie kultury fizycznej w kategorii zawodnik.

Jest to efekt m.in. ostatnich sukcesów ełckiego sportowca. Podczas gali boksu, która odbyła się 15 lipca w Lodynie, Michał Syrowatka stoczył zwycięską walkę z anglikiem Robbie Daviesem Jr. Ełczanin wygrał przez nokaut w ostatniej 12 rundzie, zdobywając tym samym pas WBA Continental (World Boxing Association) w kategorii superlekkiej.

Prezydent Tomasz Andrukiewicz w imieniu Ełczan wyraził dumę z sukcesów Michała Syrowatki, tym bardziej, że początek jego bokserskiej drogi miał miejsce w Ełku.
- Sądzę, że ta ostatnia walka otworzyła największe szanse na rozwój dalszej kariery bokserskiej Michała. Zdobycie tytułu mistrza WBA Continental jest ogromnym prestiżem - mówił na spotkaniu prezydent Andrukiewicz.

Być może w najbliższym czasie będziemy mogli oglądać i dopingować Michała podczas walki w Ełku.
- Od dwóch lat organizujemy w Ełku Galę Boksu i będziemy robić wszystko, aby Michał mógł zawalczyć w naszym mieście. Będę z nim jeszcze o tym rozmawiać - zapewnił Andrukiewicz.

Przy okazji wręczania Michałowi Syrowatce nagrody przez  prezydenta, udało nam się z nim porozmawiać i zadać klika pytań.

- Czy boks to dobry sposób na życie?
- Nie, jest to bardzo trudny kawałek chleba. Jeżeli będę miał w przyszłości syna nie będę go namawiał do boksowania, bo jest to ciężki sport.

- Masz swoich bokserskich idoli?
- Na pewno fascynowałem się takimi zawodnikami jak Mike Tyson, Floyd Mayweather jr., czy też Oscar De La Hoya. Są to świetni zawodnicy, na których zawsze super się patrzy i z ich boksu zawsze staram się czegoś nowego nauczyć

- Jak wspominasz swoje początki w Miejskim Klubie Bokserskim Mazur Ełk?
- Wspominam to bardzo dobrze. Z początku wydawało mi się, że boksowanie będzie przygodą wakacyjną, jednak zostałem trochę dłużej. Potem były pierwsze medale na Mistrzostwach Polski. I boksuję do dzisiaj, na szczęście z coraz lepszymi wynikami.

- Gdzie teraz trenujesz?
- Do walk przygotowuję się w podwarszawskich Łomiankach w klubie u Sashy Sidorenko. Moim trenerem jest Andrzej Liczik.

- Jak przebiegała Twoja zwycięska walka w Londynie?
- Pierwsza runda była bardzo dobra w moim wykonaniu. W drugiej, trzeciej i czwartej Davis parę razy zaskoczył mnie swoimi kontrami z prawej ręki. Kolejne dwie rundy były wyrównane. Od szóstej rundy poczułem, że moje ciosy zaczynają wywierać naprawdę dobry efekt i zacząłem przełamywać Davisa. Konsekwencją i pewnością siebie doprowadziłem do nokautu w dwunastej rundzie. Później to już była kwestia czasu, aby wykończyć rywala.

- Jakie kolejne sportowe cele przed sobą stawiasz?
- Na pewno muszę spotkać się z promotorem i dopiero o tym porozmawiać. Na pewno będą to już duże walki z poważnymi rywalami, które mają mnie przybliżyć do Mistrzostw Świata.


Zobacz całą walkę Michała Syrowatki z R. Davies'em! - KLIK