W sobotę na stadionie Miejskim im. Stefana Marcinkiewicza zmierzyły się zespoły Mazura oraz Granicy Kętrzyn. To było pierwsze spotkanie tych zespołów od przeszło dekady. Na trybunach pojawiło ponad pół tysiąca kibiców.


Mazur już w 8' za sprawą debiutującego Jakuba Rusaka wyszedł na prowadzenie. Po świetnej centrze pokonał golkipera Granicy uderzeniem głową. Już w 23 minucie nadarzyła się świetna okazja do podwyższenia prowadzenia, jednak gości "uratował" słupek. Kolejną bramkę tego spotkania zdobyli Kętrzynianie. W 27' do remisu doprowadził Bobrowski. Na tym goście nie poprzestali. W 36 minucie po strzale z około 10 metrów piłka uderzyła w słupek bramki Danowskiego.
Pierwsza połowa spotkania zakończyła się remisem.  

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się pokerową zagrywką trenera Kołłątaja. Na murawie pojawiło się aż 4 nowych zawodników! Wśród nich doświadczony Dorszewski. 
W 57' niepewną interwencję bramkarza gości wykorzystał Kamil Stawiecki i było 2:1 dla Mazura. Chyba wszyscy zgromadzeni na stadionie w Ełku liczyli na pozytywne rozstrzygnięcie spotkania i zdobycie bezcennych 3 punktów. 
Tak się jednak nie stało. W doliczonym czasie gry w zamieszaniu podbramkowym Miłoszewski trafił z kilku metrów do siatki Danowskiego i spotkanie kończy się remisem. Remisem z którego Mazur nie może być zadowolony. 

MKS Mazur Ełk - Granica Kętrzyn  2:2 (1:1)


Skład Mazura: Danowski - Wielgat, Waszkiewicz, Rosiński, Ryszkiewicz, Łapiński, Wożniak, Lewandowski, Berezovskyi, Prusinowski, Rusak.
Rezerwowi: Moldenhower - Bobrowski, Gosiewski, Stawiecki, Dorszewski, Skalski, Cichy. 
Trener: Przemysław Kołłataj







Pomeczowa konferencja