W sobotnim spotkaniu na Stadionie Miejskim w Ełku imienia Stefana Marcinkiewicza starły się zespoły walczące o zupełnie inne cele. Legionovia z realnymi szansami na mistrzostwo ligi oraz awans, Mazur walczący o utrzymanie.


Wynik końcowy nie odzwierciedla obrazu gry. Mazur grał z silniejszym rywalem twardo bez kompleksów, konstruował akcje, stwarzał zagrożenie. Jednak to Legionovia pokazała zimną krew. Pierwsza bramka padła po kontrze. W 26' Więdłocha przelobował wychodzącego z bramki Radzikowskiego. Zaledwie 8 minut później ten sam zawodnik w asyście obrońców z Ełku podwyższył na 0:2.
W drugiej odsłonie spotkania Radzikowski popisał się kilkoma udanymi interwencjami ratując Mazura przed utratą kolejnych bramek. Najbardziej szkoda sytuacji kiedy to z najbliższej odległości Rafałowi Kalinowskiemu na spółkę z Maciejem Zieniewiczem nie udało się strzelić bramki kontaktowej. Niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tego dnia tylko goście strzelali bramki w Ełku. Wynik końcowy 0:4. 

Mazur Ełk - Legionovia Legionowo 0:4 (0:2) 
Eryk Więdłocha 26, 34,
Piotr Paczuk 80,
Karol Podliński 90
Skrót wideo / Mazur Ełk 


Radzikowski piąstkuje

Na zdjęciu Łapiński w natarciu na bramkę gości


Pozostałe rozegrane spotkania III ligi grupy I
Huragan Morąg - Victoria Sulejówek 3:3 
Znicz Biała Piska - Ursus Warszawa 2:2 
Sokół Ostróda - Unia Skierniewice 3:0 
Olimpia Zambrów - Sokół Aleksandrów Łódzki 1:1 

W naszej ocenie najbliższe wyjazdowe spotkanie z Victorią Sulejówek to mecz o wszystko. Data spotkania: 11 maja, godz. 19:00.