Szczepienia w punktach drive-thru rozpoczną się zgodnie z zapowiedziami 15 kwietnia - zapewnił szef KPRM Michał Dworczyk. Dodał, że od połowy miesiąca takich punktów ma przybywać w całej Polsce.

Dworczyk został zapytany na konferencji prasowej o możliwość wcześniejszego uruchomienia np. w formie pilotażu punktów szczepień drive-thru. Pytanie zadano w kontekście zapowiedzi, że miasto Wałbrzych uruchomi w środę pierwszy punkt szczepień tego typu.

"Jest wiele punktów, które są gotowe do rozpoczęcia szczepień w formule drive-thru i one się rozpoczną zgodnie z naszymi zapowiedziami 15 kwietnia. Wtedy zostaną wydane też ostateczne wytyczne GIS-u i MZ dotyczące zasad funkcjonowania tych punktów. Jestem przekonany, że od 15 kwietnia będzie przybywać tego rodzaju funkcjonujących punktów" - odpowiedział Dworczyk.

Podczas konferencji zadano też pytanie o kontrole NFZ prowadzoną w Rzeszowie a dotyczącą szczepień w tym mieście. Na to pytanie odpowiedział Filip Nowak p.o. prezesa NFZ. Podkreślił on, że kontrola prowadzona w Rzeszowie jest "złożona".

"Sprawdzamy tam kilka obszarów. Kontrola prowadzona jest wspólnie z lokalną stacją sanepidu. Kontrola trwa. Wychodzimy z założenia, że tę kontrolę lepiej zrobić bardzo dokładnie, bez zastrzeżeń co do procedury, niż szybko" - odpowiedział. Zapewnił, że po zakończeniu kontroli NFZ poinformuje o jej wynikach.

Media donosiły o nieprawidłowościach w Rzeszowie dotyczących szczepień. Jak wynikało z informacji podawanych przez media wiele osób bez kolejki - w tym wieku 20, 30 lat - miało zostać zaszczepionych tam przeciw Covid-19. Media donosiły też, że w jednym z ośrodków do szczepień przeciw COVID-19 w Rzeszowie miały być wielokrotnie używane jednorazowe strzykawki.

Dworczyk został zapytany na konferencji prasowej o odmowy lekarzy szczepień AstraZeneką pacjentów w przychodniach, które nie dysponują oddziałami intensywnej terapii, w przypadku gdy istnieje prawdopodobieństwo uczulenia czy wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego, bo podobne rekcje zdarzały się u danego pacjenta np. po szczepieniu przeciw grypie oraz czy takie osoby będą szczepione w szpitalach.

"Odmowa szczepienia AstraZeneką, czy jakąkolwiek inną szczepionką jest decyzją indywidualną lekarza, osoby, która prowadzi kwalifikacje" - zaznaczył Dworczyk. Jak dodał, to lekarz musi ocenić, czy istniej ryzyko, z którego powodu zrezygnuje z podania szczepionki lub odeśle pacjenta do zaszczepienia się w szpitalu, dysponującym oddziałem intensywnej terapii.

"Każdy punkt, w którym prowadzone jest szczepienie jest i musi być, zgodnie z wytycznymi i obowiązującymi przepisami, wyposażony w elementy niezbędne do bezpiecznego prowadzenia szczepień, w tym w zestaw antywstrząsowy, który wykorzystywany jest w przypadku wstrząsu anafilaktycznego" - dodał minister. (PAP)

autorzy: Krzysztof Kowalczyk, Monika Zdziera