To już tradycyjne rozpoczęcie moto sezonu w regionie. Do Stradun i Ełku ściągnęło około tysiąc maszyn. Tym razem w programie imprezy oprócz Mszy Świętej, święcenia maszyn, kiełbasek i grochówki było coś jeszcze...

Organizatorzy na czele z klubem Wiking Ełk, Anetą Cichocką oraz Joanną Skubich (Prezes Stowarzyszenia Honorowych Krwiodawców Ełk) zorganizowali zbiórkę krwi. 
Krwiobus z Olsztyńskiej Stacji Krwiodawstwa pracował od rana w Stradunach, a następnie pod Ełckim Centrum Edukacji Ekologicznej. Udało się zebrać ponad 30 worków krwi. Niestety nie wszyscy chętni spełnili wszystkie wymogi i przeszli pozytywnie badania uprawniające do oddania bezcennego płynu. Na dawców czekały czekolady oraz przyprawy od firmy Prymat. 

Pod barokowym kościołem w Stradunach mogliśmy zobaczyć nie tylko dobrze znane motocykle Hondy, Yamahy, Suzuki czy Harleya Dawidsona. Były też już nieco zapomniane WSK, SHL, MZ czy różnego typu trójkołowce, junaki, crossy i wiele wiele innych.