Pomysł na udany weekend. Polecamy szlak Fortyfikacji Mazurskich w okolicach Pozezdrza (kwatery Himmlera) oraz Węgorzewa. Gwarantujemy niezapomniane wrażenia, kontakt z naturą oraz niski koszt wycieczki — większość atrakcji jest darmowa!


Na Mazurach, 8 km od Węgorzewa i 22 km od Giżycka znajduje się jeden z najlepiej zachowanych w Polsce kompleks bunkrów niemieckich z okresu II Wojny Światowej. W latach 1940-1944 dla potrzeb 40 najwyższych generałów i feldmarszałków, 1500 oficerów i żołnierzy Wehrmachtu zbudowano około 250 obiektów w tym 30 schronów żelbetowych, które zachowały się w dobrym stanie do naszych czasów. Niemcy nie zdążyli wysadzić schronów i zostały one opuszczone bez walki przez wojska Wehrmachtu w styczniu 1945. Przez to miejsce przechodziły najważniejsze rozkazy dla wojsk Wehrmachtu podczas II wojny światowej. To tutaj spiskowano przeciw 
Hitlerowi, kiedy Niemcy zaczęły przegrywać wojnę. To z tego miejsca wysłany został rozkaz o stłumieniu Powstania Warszawskiego.

Miejsce to skrywa wiele atrakcji dla zwiedzających: bunkry, schrony, 30-metrowy podziemny tunel łączący dwa schrony, rekonstrukcja łodzi podwodnej U-BOOT czy też 38-metrową wieżę widokową. Jedynym kosztem jest bilet wstępu do Mamerek, który wynosi 17 zł dla osób dorosłych, 12 zł dla dzieci i młodzieży, grupowy dla dorosłych 14 zł, grupowy dla dzieci 9 zł. Dodatkową, a raczej główną atrakcją szlaku jest „Kanał Mazurski”, który jest bardzo ciekawym obiektem.

Kanał Mazurski nigdy nie został ukończony, miał połączyć Jeziora Mazurskie z rzeką Pręgotą w celu uzyskania drogi wodnej do Bałtyku. Budowę kanału rozpoczęto w 1911 roku, po raz pierwszy została ona przerwana przez I wojnę światową. Drugi etap, energicznie prowadzony od 1934 roku przerwały działania wojenne, po zakończeniu wojny budowa nie została wznowiona. Kanał byt projektowany do przepływu statków o wyporności 240 ton i przebiega w sztucznych wykopach lub specjalnych nasypach ziemnych. Dla pokonania 111 metrów różnicy poziomów między Łyną i Mamrami zbudowano dziesięć olbrzymich śluz, w tym pięć po stronie polskiej. Największą z nich jest  śluza w Leśniewie Górnym, która posiada komorę o głębokości 21 m, szerokości 7,5 m, długości 46 m. Robi ona piorunujące wrażenie z racji swych gabarytów i wzoru nazistowskiej „wrony” na czole obiektu. Do prawie ukończonej budowli położonej w środku lasu nie zdążono jednak doprowadzić kanału. Całkowita długość Kanału Mazurskiego wynosi 51,5 km, z czego 22 km na terenie Polski. 
Natomiast w miejscowości Guja jest jedyna ukończona i działająca śluza.


Miejsce to ma również swoją tajemnicę dotyczącą bursztynowej komnaty. Z relacji okolicznych mieszkańców wiadomo, że Erich Koch, były gauleiter Prus Wschodnich, był przewożony z więzienia w Barczewie do Mamerek, gdzie wskazał miejsce ukrycia skarbu. Niestety do tej pory informacja ta nie została potwierdzona a poszukiwania bursztynowej komnaty trwają do dziś w wielu miejscach mazur  a nawet dawnego Królewca…

Na początku czerwca br. Wołoszański będzie przeczesywał Mamerki k. Węgorzewa
Jak donosi Gazeta Olsztyńska w byłej Kwaterze Głównej wojsk lądowych Wermachtu w Mamerkach badacze będą przeczesywać teren w poszukiwaniu archiwum Wermachtu.
Muzeum II WŚ w Mamerkach dysponuje unikatowymi mapami z oznaczonymi obiektami i opisem historycznym. Do poszukiwaczy dołączy chyba najbardziej znany w naszym kraju znawca II Wojny Światowej - Bogusław Wołoszański. Miejsce "wykopalisk" owiane jest tajemnicą aż do momentu ich rozpoczęcia. Sprzęt który będzie użyty w Mamerkach k. Węgorzewa pozwoli na odkrycie tuneli oraz zakopanych pod ziemią metali. Poszukiwacze czekają na oficjalne zgody Lasów Państwowych oraz konserwatora zabytków.       

Artykuł jest aktualizacją materiału z 31 marca 2016 roku.