Jarosław Kaczyński zapowiadał, że od 2021 roku minimalne wynagrodzenie ma wynosić 3000 zł brutto. Przez koronawirusa realizację obietnicy będzie trzeba prawdopodobnie przełożyć w czasie. W 2021 roku wynagrodzenie wzrośnie o niewielką kwotę.


Ostatnie zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego sugerowały, że w 2021 roku minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 3000 zł brutto. Co istotne, na rok 2022 prezes Kaczyński zapowiadał podwyżkę minimalnej pensji do kwoty 4000 zł brutto. Okazuje się jednak, że między innymi z powodu koronawirusa, wynagrodzenie w następnym roku nie wzrośnie o więcej niż 100 złotych brutto, czyli maksymalnie do 2700 brutto.

Jest to efekt prognozy rządu, która opiera się na założeniu, że inflacja w roku przyszłym wyniesie 2,5 proc. a prognozowany wzrost PKB sięgnie 2 proc. 

W rozmowie z PAP, minister finansów Tadeusz Kościński tłumaczył dlaczego od następnego roku wynagrodzenia w wysokości 3000 zł brutto jest nie możliwe: 

"Wskazujemy minimalny wzrost wynagrodzenia zgodnie z ustawą, co nie znaczy, że tak będzie. To nie jest nasza propozycja, tylko punkt wyjścia do dyskusji, wynik przyjętych podstawowych założeń. Nie znaczy to, że w przyszłym roku tyle wyniesie najniższe wynagrodzenie, o tym będą decydować partnerzy w Radzie Dialogu Społecznego"

"Z drugiej strony polscy przedsiębiorcy będą mieć wyższe koszty, firmy nie będą się rozwijać, wobec czego możemy stracić na inwestycjach, co hamowałoby rozwój gospodarki."  

Cała rozmowa z ministrem Kościńskim TUTAJ