18 i 19 listopada odbyły sie kolejne i ostatnie w tym roku 7-me fajty CROSS V.I.P. GYM EŁK. O miano najlepszych rywalizowało około 50 osób. Była to okazja do podsumowania tegorocznej kolejki zawodów. Tym samym oficjalnie zamknięto rok sportowych zmagań.


Ełcki box CROSS V.I.P- GYM EŁK mieszczący się na siłowni V.I.P- GYM zyskał popularność dzięki wyzwaniom, jakie stawia swoim podopiecznym organizując zawody, w których udział może wziąć każdy. Pierwsza edycja zawodów, która odbyła się w 2015 roku i była typowo amatorska. Zmagania odbyły się pomiędzy klubowiczami, bez podziału na kategorie zaawansowania. Jednak udział trenerów w zawodach ogólnopolskich wzmógł ich apetyt na organizację profesjonalnych starć crossfiterów.

W ostatnich VII FAJTACH CROSS V.I.P- GYM EŁK wzięło udział około 50 osób, z czego prawie 20 zawodników przyjechało do Ełku z innych boxów, m. in. z Kętrzyna, Siedlec i Warszawy.

Ćwiczenia podczas pierwszego dnia zmagań zawodników kat. OPEN kobiet i mężczyzn oraz Masters 40+ miały za zadanie sprawdzenie ich możliwości, kondycji i siły w fajnej atmosferze. Zarówno panie jak i panowie nie musieli obawiać się, że nie będą w stanie podołać jakiemuś zadaniu. Na tym etapie organizatorzy postawili głównie na wytrzymałość i wydolność, dlatego też WODy eliminacyjne składały się głównie z kilkuminutowych AMRAP-ów ( AMRAP- z ang. As many reps as possibile – czyli w danym czasie wykonujemy maksymalną ilość powtórzeń powierzonego ćwiczenia, bądź kompletu ćwiczeń).

Bardziej zaawansowane ćwiczenia, wymagające przede wszystkim zdolności gimnastycznych (np.chodzenie na rękach) pojawiły się drugiego dnia, w czasie starcia zawodników kat. ELITE.
Organizatorzy planują coraz mocniej promować tą aktywność, jako sport dla każdego.

- Naszym celem jest stworzyć zawody, na których każdy bez względu na staż treningowy może sprawdzić swoje umiejętności- tłumaczy Dominik Golak, założyciel siłowni V.I.P- GYM - Mamy aspiracje, aby nasze zawody były modelowane na wzór tych największych w Europie. Poziom Fajtów nie byłby tak wysoki, gdyby nie liczni sponsorzy, których z roku na rok jest co raz więcej. Zapraszamy na kolejne edycje, bo mamy w rękawie jeszcze trochę "asów", które odbiją się echem!