To była już IV edycja rajdu terenowego z okazji Dnia Niepodległości. Do Ełku przyjechali pasjonaci nie tylko z okolicznych miast takich jak Suwałki, Łomża, Kolno, ale też najdalszych zakątków kraju.

Zawodnicy zmagali się na trasie niebieskiej i czerwonej ( trasę można było dowolnie modyfikować według możliwości sprzętu i umiejętności ). Trudniejsza trasa dla klasy Extrem (Mechanik i Elektryk) plus Quady, druga trasa dla pojazdów z klas Turystyk i Wyczyn. Gra toczyła się jak zwykle o pieczątki zawieszone w trudno dostępnych miejscach. Plansze do zdobywania pieczątek są przymocowane przy każdym pojeździe na specjalnie oplombowanym drucie ( film ). 
W tym roku rajd odbywał się w ciekawych zimowych warunkach. Zabawa odbywała się w kolejności : 
-Prolog ( rodzaj odcinka specjalnego ) - piątek.
-Rajd Nocny z piątku na sobotę.
-Rajd Dzienny - sobota. 


Jak mówią uczestnicy rajdu jest to stosunkowo tani sport - jak na motorowy oczywiście. Są zawodnicy którzy biorą udział autami typu: suzuki samuraj czy jimny z silnikami 1,6. Jest to oczywiście podstawa, takie pojazdy można nabyć już za ok 7 tysięcy złotych. Niektórzy biorą udział ekstremalnymi autami zbudowanymi od podstaw. Oparte na solidnych ramach wykonanych od zera z silnikami nierzadko przekraczającymi 4 litry pojemności.  Takie pojazdy można spokojnie budować też w Ełku. Jedną z firm która ma za sobą takie projekty to Gabi 4x4 . 

Chcąc kibicować podczas tego typu imprezy warto dobrze się przygotować. Absolutne minimum to odpowiednia odzież w tym gumowe buty lub rybaczki. Do przemieszczania się wskazany jest quad lub auto terenowe. W innym wypadku czekają nas kilometry marszu i / lub wyciąganie auta z błota - z życia wzięte. Osobiście mogłem przekonać się jak działa wyciągarka w aucie terenowym :) 

WYNIKI

Zwiastun




Nasza skromna relacja video. Dziękujemy Marcinowi za materiał video z quada .