Za nami V Wakacje z Historią które tym razem odbyły się na terenie ruin Zamku Krzyżackiego w Ełku. Poprowadził je archeolog Radosław Herman. Prace na ełckim obiekcie trwały od 29.07 do 07 sierpnia. Pomimo tak krótkiego czasu były one bardzo owocne.

W pracach i zabawie wzięli udział poszukiwacze z całego kraju, wsparli je ełccy pasjonaci, wolontariusze, firmy prywatne oraz oczywiście Stowarzyszenie Historyczne „Granica” z Prostek.

Wśród instytucji które wsparły przedsięwzięcie zabrakło niestety Miasta Ełk.  Jak powiedział nam pan Radosław Herman rozmowy z prezydentem Ełku prowadzone były od września 2015 roku. Były one według naszego rozmówcy na dobrej drodze do wspólnego działania i podjęcia szeroko zakrojonych badań i poszukiwań.  Akcja miała potrwać znacznie dłużej niż  ta którą mogliśmy obserwować kilka dni temu. Miały odbywać się działania szkoleniowe typu wycieczki szkolne, oczywiście badanie zamku, wyspy i promocja miasta.  Z jakiś względów projekt nie znalazł poparcia ełckiej Rady Miejskiej i ostateczna decyzja o braku wsparcia zapadła dopiero w czerwcu 2016 roku. Jakie to były przyczyny pan Herman nie potrafił nam odpowiedzieć.

Finał akcji był mimo wszystko pozytywny. Na przestrzeni około 10 dni odkryto nieznaną do tej pory klatkę schodową, czy półkoliste sklepienie przypominające owiany legendą tunel prowadzący do miasta…  Były oczywiście inne znaleziska takie jak średniowieczne palisady, monety i inne drobiazgi.

 

Budynek od zamku warownego poprzez pałac renesansowy , sąd i więzienie… aż do ruiny.

Pan Radosław Herman opowiadając historię zamku podkreśla jego wyjątkowość istnieniem murów z początków jego istnienia czyli końca XIV wieku. Zachowały się też arkany murowanego mostu.

W okresie pałacowym zamek charakteryzowały duże okna, kominki, lufty kominkowe, ozdobne narożniki i bogate zdobienia.

Więzienie istniało na zamku od 1888 roku do lat osiemdziesiątych  XX wieku. Swoje siedziby miały tu SS oraz SB. Jak mówił pan Herman z opowiadań świadków wynika że w XX wieku przeprowadzane były na zamku egzekucje. Co najmniej kilka z czego 2 ofiary zostały pochowane na wyspie.

Do opłakanego stanu w jakim obecnie znajduje się  zamek został doprowadzony przede wszystkim przez komunistyczny PPPKZ ( Przedsiębiorstwo Państwowe Pracownie Konserwacji Zabytków). Instytucja ta podczas „renowacji” w latach 80 dopuściła się  między innymi barbarzyńskiemu zbiciu unikalnych XVI wiecznych zdobionych tynków .  Wyżej wymieniona instytucja dokonała również poważnych zmian i przeróbek konstrukcyjnych czego skutkiem jest osłabiona konstrukcja i groźba zawalenia budynku. 

Jak wiadomo obiekt od kilku lat znajduje się  w prywatnych rękach jednego z ełckich przedsiębiorców i czeka na gruntowną rewitalizację. Takie akcje jak te pozwalają na odtworzenie prawdziwej historii zamku, promocję miasta i stworzenie niezbędnej dokumentacji  do pozyskania środków unijnych.
Miejmy nadzieje że ełcki zamek powróci jeszcze do czasów swojej świetności.